Na wschód. Do światła.

Czytajcie Metro, bo Metro jest bardzo fajne. I nie mam tu na myśli gazetę, która też jest całkiem fajna, a serię Dmitrija Głuchowskiego o post-apokaliptycznym świecie. Po dość żmudnej lekturze Gry o Tron (przerwanej zresztą na tomach o wronach) zawitałam do Empiku w poszukiwaniu czegoś nowego do czytania i znalazłam kolejne Metro. Choć serię pokochałam całym sercem już dawno, jakoś wstrzymywałam się z kupnem tej części -głównie dlatego, że jej bohaterem jest dziecko… a że nie jest to mój chrześniak a ja innych dzieci nie lubię, postanowiłam książce podziękować. Po krótkiej namowie przyjaciela, któremu bardzo ufam w sprawie lektur (”całkiem w porzo książka”) postanowiłam spróbować.

No i odlot- 8/10, książkę trzeba przeczytać, a jak się jest fanem Metra to trzeba przeczytać nieodwołalnie!

Pomysł stojący za Uniwersum Metra jest diabelnie prosty. [przypomnienie dla tych co do końca nie wiedzą] Kiedy na Rosję spadają nuklearne pociski, co mądrzejsi udają się w stronę metra, które zostało przecież zbudowane tak, by przetrwać ewentualny atak jądrowy. No i faktycznie, udaje się im przetrwać. Po kilkunastu latach w metrze wykształca się swoista społeczność, a nowy świat rządzi się swoimi prawami. Ogólnie przyjętą walutą są naboje, ponieważ broń oznacza w metrze przewagę. Oznacza szansę na przetrwanie. Do tej pory ukazały się trzy książki (dwóch autorów) usytuowane w takim świecie przedstawionym- Metro 2033, Metro 2034 oraz Piter. Wszystkie skupiały się na ukazaniu metrorzeczywistości oraz kuriozalnych prób adaptacji ludzi do nowych warunków. Opisywały szczegółowo alianse i sojusze, próby stworzenia jakiejś państwowości i porządku.

Pomyślałam sobie- bardzo fajnie, ale ileż można się bawić w pokazywanie post-apokaliptycznego świata? Wystarczy odpalić Fallouta i każdy może się przekonać na własnej skórze. No tak, może właśnie dlatego czwarta książka wydana w serii Uniwersum Metra zabrała się za tematykę z zupełnie innej strony. Jakby na przekór swojemu tytułowi, „Do światła” skupia się na mrocznych aspektach świata po wybuchu jądrowym. Pokazuje nie tylko mrok rzeczywistości, ale przede wszystkim mrok ludzkich dusz, które spędzając taki kawał czasu w ciemności powoli zatracają umiejętność jasnego rozróżnienia dobra i zła.

„Niektórzy uczą się walczyć z sumieniem, inni z instynktem samozachowawczym”

Mamy więc w „Do światła” pokazane prawdziwe potwory (polecam szczególnie rozdział Symbiont, w którym przedstawiona zostaje abominacja, która śni mi się do dziś), mutantów owładniętych rządzą zaspokojenia głodu, ale także całe mnóstwo złych ludzi. Pokazano wątki kanibalizmu i samobójstwa, ludzkie okrucieństwo i wyrachowanie, upodlenie w najbardziej dosłownym tego słowa znaczeniu. Jednocześnie z całym tym złem, prowadzony jest wątek filozoficzny (dla mnie trochę za ciężki, trochę za bardzo Coelho), który mówi jasno o czym jest książka:

„Zatruty świat to pół biedy. Znacznie straszniejsze są zatrute dusze. Dlatego nie warto zaczynać od czystych miejsc. Trzeba szukać czystych ludzi”

 

Całą książkę czyta się szybko (bo jest i krótsza niż dotychczasowe publikacje serii), nie jest też nudna- akcja wydaje się być prowadzona w sposób bardzo filmowy, jakby tworzył Diakow poszczególne klatki filmu akcji. Autor błyskawicznie przeskakuje do co ciekawszych epizodów, pomijajac głębsze rozważania na temat psychiki bohaterów. Dla mnie momentami zbyt całość napisana jest zbyt filmowo i zbyt szybko, nie lubię gdy książka mi goni do przodu i skacze po zbyt dużej ilości bohaterów. Ot i tyle moich przemyśleń na ten temat. Na koniec pozwolę sobie rzucić sucharem motywacyjnym wplecionym gdzieś w motyw przewodni książki:

„Jeśli postanowiłeś coś zrobić, zrób pierwszy krok. I nie bój się zrobić następnego. Bój się bezczynności. Wyznacz sobie cel i wyrzuć z głowy całą resztę”

Z tą myślą Notorycznie niech wam się wiedzie, ja idę spać, bo przeżyć było co nie miara dziś – Wielka Wichura zabiła nam szklane drzwi, nasze mieszkanie nas nie lubi wcale a wcale.

PS// to czekamy teraz do listopada, kiedy to ukaże się drugi tom Do Światła… uwaga… W MROK. 

———————————————

Cytaty sa z ksiażki oczywiście:) obrazek z – http://metro2033.pl/metro2033/aktualnosci/do-swiatla/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s