… and you know it!

No i nie było końca świata! Uff…

Tak sobie myślę, że w zasadzie każdy miał przez ten dzień jakiś swój koniec świata. Ja miałam kilka. Ale teraz zgodnie z postanowieniem z poprzedniej notki- wciskamy esc!

Skoro świat się nie skończył, zasłużyliśmy wszyscy dokończenie plejlisty z niecierpliwie oczekiwanymi miescami 2 i 1:

Miejsce 2:
St Vincent – The Apocalypse song

It’s time
You are light
I guess you are afraid of what everyone is made of

So take to the streets with apocalypse refrain
Your devotion has the look of a lunatic’s gaze

Miejsce 1 będzie pewnym zaskoczeniem (ostatnio przekonałam się, że ta piosenka jest o WOJNIE NUKLEARNEJ) dlatego, choć to nie stricte apokaliptyczne, traktuje o wielkim zniszczeniu, więc moją miarą- się nada. Wielki plus dla piosenki, że mimo wszystko udało jej się być imprezowym hitem:)

Nena – 99 Red baloons

99 dreams I have had
In every one a red balloon
It’s all over and I’m standing pretty
In this dust that was a city
If I could find a souvenir
Just to prove the world was here
And here is a red balloon
I think of you, and let it go

 

Cheers and have a lovely weekend!

O serialu i jego życiu.

Dziś chciałabym się z Wami podzielić pewnym swoim przemyśleniem. Jeśli jeszcze nie wiecie, to bardzo lubię oglądać seriale. Przeciętnie tygodniowo daję radę zobaczyć od kilku, do kilkunastu odcinków różnych produkcji (oczywiście często robię jednocześnie inne rzeczy, żeby nie było, że jestem tylko leniwym leniwcem spędzającym calutki czas w objęciach kocyka przed TV).

Czytaj dalej