Używaj!

szczescie

Jest kilka takich rzeczy w moim otoczeniu, które dosłownie drwi ze mnie jako konsumenta. Od czasu do czasu (zazwyczaj po złapaniu kątem oka kawałeczka swojego odbicia w lustrze) postanawiam wziąć się za siebie, kupuję jakieś bardzo fajne kosmetyki, jakiś nietypowy ciuszek (w szalonym przypływie chęci podrasowania stylu) albo coś zdrowego do przegryzienia. Rzecz ta lub produkt trafia następnie w odpowiednie miejsce przeznaczenia (szafka/szuflada/lodówka) i tam sobie leży do świętego nigdy. Ja zaś, ilekroć otwieram wspomniane miejsce, w głowie słyszę wyimaginowany śmiech wspomnianych przedmiotów – „po jaką cholerę mnie kupiłaś, skoro mnie nie używasz?”

Mam też kilka rzeczy, które używam sumiennie do pewnego momentu. Tak bardzo lubię ten produkt, że kiedy docieram do tego momentu, po prostu żal mi, że się kończy i przestaję go używać. Zostaję wtedy z całą masą na wpół skończonych kremów, odżywek, tuszy i lakierów. One też cichutko się ze mnie podśmiewają, pytając „po jaką cholerę przestałaś nas używać, skoro jeszcze istniejemy?

I całe to podśmiewanie doprowadziło mnie do pewnego nostalgicznego momentu, kiedy wymyśliłam sobie przemyślunek na rok 2013.

Można go określić jednym słowem: UŻYWAJ.

Ciągle na coś czekamy. Na odpowiednią chwilę, na idealny nastrój, na zachcenie. Przedmioty i potencjał wokół nas marnują się i niszczeją praktycznie na naszych oczach, a my nie robimy z nimi nic, absurdalnie bojąc się, że się skończą. Budujemy jakieś takie dziwne ograniczenia w naszej głowie, zamiast po prostu robić rzeczy. Odkładamy przyjemności, odkładamy życie, aż magiczne coś się zdarzy.

I choć byłoby fajnie, gdyby tak jak w filmach, odpowiedni soundtrack sygnalizował to, że teraz-o-teraz czas na wspaniałości i życie, nic takie nam się nie włączy. Więc może po prostu, na naszym własnym podwórku, w naszej codzienności, zaczniemy sobie umilać czas? Żeby tak jakoś było fajnie, pomimo tego i tamtego?

W tym roku będę więc używać tych kremów, które mam na szafce. Będę wykańczać do końca balsamy i pasty do zębów, będę chodzić w tych bluzkach, które kupiłam i leżą w szafie. Jak kupię coś ciekawego do jedzenia, to po prostu to zjem. Przeczytam ten Przekrój, który kupiłam na początku października zeszłego roku (czekam na wolne popołudnie, żeby poczytać na raz)

Reklamy

One thought on “Używaj!

  1. bandyta pisze:

    Jestem za! Trzeba być czujnym bo łatwo przespać życie, a czasem radość i zachwyt można znaleźć w małych rzeczach:) Ja jutro robię sobie do pracy pyszną sałatkę z łososiem:P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s