Jak napisać naprawdę udany bestseller? – poradnik w pięciu krokach

Zawsze uważałam się za bardzo ambitnego czytelnika. Takiego wiecie- trzyma się z daleko od ogólnych trendów, o każdej lekturze ma swoje zdanie, nie sugeruje się komentarzami większości. Myślałam tak dopóki kilka lat temu nie zostałam stłajlajtowana. Jeżeli jesteś dziewczynką, to to zjawisko jest Ci pewnie bardzo dobrze znane, może nawet doświadczyłaś go na własnej skórze. Jeśli jesteś chłopcem, to zapewne kilka razy w życiu wyśmiewałeś jego istnienie. Tak czy siak, jego występowanie to FAKT.

Poniżej szybciutka definicja:

twilight

Nie ma z tym przelewek. Kilka lat temu, niby dla żartu, trochę z ciekawości, sięgnęłam sobie po Zmierzch. Żeby było śmiesznie, czytałam to w wersji .pdf na ekranie komputera (czym także dosyć gardzę i generalnie wystrzegam się tej czynności) Chciałam wyśmiać, zbesztać, zmieszać z błotem, w sposób absolutny wystąpić przeciwko samej idei tej książki. I wtedy zaczęłam czytać pierwszy akapit i wszystkie moje dobre chęci spaliły się na miejscu. I wiecie co? Tę książkę się tak fajnie czyta, że gdy raz się zacznie, trudno się oderwać.

Wierzcie lub nie, ostatnio doznałam podobnego książkowego uniesienia czytając Piękne Istoty . Jestem właśnie w trakcie tej książki i kurde z niecierpliwością ściskam mojego kindelka żeby poczytać kolejne strony! i to jest tak szalenie dziwne uczucie, kiedy czytasz coś i nie umiesz się powstrzymać przed czytaniem tego dalej, ale jednocześnie wiesz to i czujesz każdym włóknem swojego ciała, że no kurde, to wcale nie jest dobra książka. I wszystkie możliwe mięśnie powiadają Ci- odłóż to! To nie jest coś co powinnaś czytać, ale niestety jest już zbyt późno i wpadasz w tę otchłań, i czytasz i czytasz i przestać nie możesz nie ma rady nie ma jak!

Tak właśnie. I zaczęłam się zastanawiać jak to tak. Jak to się dzieję, że człowiek, który chce czytać tylko książki dobre, piękne i wartościowe wpada w pułapkę szmirowatości i lektur lekkich obyczajów? I tak oto doszłam do kilku elementów wspólnych obu pseudo dzieł, i chciałabym podzielić się z Wami dziś moim na szybko skleconym poradnikiem

tw vs bc

Jak napisać bestseller przewielkiej poczytności? 

Krok pierwszy: dobór postaci

Ważne jest, żeby był to chłopiec i dziewczynka, lub ewentualnie dziewczynka i chłopiec. Niech są młodzi i najlepiej w liceum (hormonów pod dostatkiem).  Muszą się bardzo kochać. Muszą chcieć umrzeć za siebie i mówić o tym wciąż i wciąż. Musi być też szkopuł- jeżeli będą razem, jedno z nich najprawdopodobniej na tym bardzo ucierpi (lub nawet ZGINIE!), ale kochają się tak mocno, że mimo wszystko będą ze sobą. 

Krok drugi: odrobina magii

Nie może to być książka, w której wszyscy są zwyczajni. To po prostu nie przejdzie. Jedno z bohaterów, jakieś postacie poboczne, ktoś musi być Inny. Im bardziej groźny inny, tym lepiej dla historii. W każdym razie, musi być równowaga- jedno zupełnie zwyczajne, drugi absolutnie niezwyczajne. I niech ta para spotka się na łące. Na jakimś takim szczególnym dla tych dwojga kawałku zieleni, gdzie do woli mogą się miziać i wymieniać płyny ustrojowe. Zieleń, ustronne miejsce i hormony- przygodo przybywaj! 

Krok trzeci: niesamowita bladość

Koniecznie uczyń jednego bohatera (tego właśnie niezwykłego) przerażająco bladym. W erze solarium, samoopalaczy i generalnego kultu opalenizny, blade postacie nie tylko się wyróżniają, ale wręcz stanowią swego rodzaju Niezwykłość. Takie coś idealnie pozwoli Ci wyróżnić z tłumu bohatera, jednoznacznie też zasugeruje czytelnikom, że coś z tą postacią jest nie tak. 

Krok czwarty: każ chłopcu gadać o swoich uczuciach

Kolejnym sprytnym zabiegiem by zdobyć miliony czytelniczek na całym świecie, jest stworzenie takich męskich bohaterów, którzy wylewają swoje dusze słowami płynącymi wprost z serca. Muszą ze szczegółami opisywać głębokość swojego uczucia, miliony jego odcieni, oraz – a jakże- głębokość przeżywanego bólu, gdy obiektu westchnień nie ma w pobliżu. Dobrze też, by byli to chłopcy mili, pamiętający o rocznicach, chłopcy dla których dziewczę jest najważniejsze. Tacy którym nie w głowie play station, mecze i piwo ze znajomkami. Jedyne o czym myślą, i czego chcą to być z panią serca i celebrować każdą tego minutę. 

Krok piąty: wprowadź w układankę odwieczny pojedynek Dobra i Zła

To taki zabieg pozwalający pogłębić historię. Nie ważne, że jedynym zmartwieniem naszych bohaterów jest to, czy druga strona kocha ich najmniamniuśniej w świecie. Dodaj wątek poboczny, w którym bohaterowie będą musieli wziąć udział. Wątek ten powinien zahaczać o temat wielkiego dobra i zła. Sam wiesz co robić. 

Powyższe kroki pozwolą Ci stworzyć super bestseller o wielkiej poczytności. Co więcej, zapewnią rzesze fanów i nieśmiertelną sławę, hollywoodzkie ekranizacje i okrągłą sumkę na koncie. Odpowiednio zmodyfikujcie znane wzorce i popularność przyjdzie sama. 

Advertisements

6 thoughts on “Jak napisać naprawdę udany bestseller? – poradnik w pięciu krokach

  1. Gadulska pisze:

    Hahaha :) Zawsze marzyłam, żeby napisać książkę, a tu proszę – gotowa recepta.
    Ja jakoś oparłam się „Zmierzchowi”, gdy był na topie uznałam, że z fantastyki wystarczy mi Harry Potter. Ale wszystkie elementy, które wymieniłaś, odnalazłam w serialu mojej młodości, czyli „Roswell” – oglądałaś?

  2. soledad pisze:

    a dramaty, dlaczego nikt nie chce pisać poczytnych dramatów z odrobią magii, przemocy i tragicznej niespełnionej miłości?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s