Jak przyzwyczaić się do strachu i dyskomfortu? Bierz zimne prysznice.

111

Widziałam wspaniałe video wczoraj. Notorycznym zwyczajem, dzieję się:  

 

O co chodzi?

Filozofia Zimnych Pryszniców 

Joel Runyon wymyślił bardzo mądrą rzecz. Bardzo często mamy w głowie jakiś fajny projekt, ale z jakiegoś powodu nie umiemy się zmotywować do tego, by zacząć. Początki zawsze są trudne. Zwykle też niosą za sobą pewną dozę nieprzyjemnych doznań. Dlatego też odkładamy w czasie moment rozpoczęcia naszego wymarzonego projektu, bardzo często-  w nieszkończoność.

Joel doszedł do następującego wniosku:

Jeżeli nie potrafisz robić czegoś nieprzyjemnego i trudnego w zaciszu swojego domu, przez 5 minut pod prysznicem, jakim cudem chcesz robić nieprzyjemne i trudne rzeczy w życiu?

Jak się do tego zabrać? To epicko wręcz proste. Zaraz po przebudzeniu idź do łazienki i stań pod prysznicem. A potem po prostu odkręć kurek z zimną wodą. Nie dodawaj ciepłej, nie przerywaj strumienia, po prostu stań pod nim i oddaj się w pełnej krasie uczuciu okropności, które Cię ogarnie. Poczuj to całym sobą. 

Idea stojąca za tym wyzwaniem jest prosta. Zimny prysznic to Twoja decyzja. Sam wiesz czego się boisz- będzie nieprzyjemnie, będzie mi zimno, będę miała zły dzień, to jest takie okropne! Ale wiesz, że masz moc sprawczą, by podjąć decyzję zrobienia tego, mimo tych wszystkich obaw. I to ma w swoim założeniu dać nam ogromnego życiowego kopa. Mogę robić rzeczy, mimo strachu i tysiąca obaw, które pojawiają się w mojej głowie. Mogę wybrać trudniejszą ścieżkę. To moja decyzja. Ja ją podejmę. Dam radę. 

Jeszcze nie wiem czy to działa, dziś był mój pierwszy dzień. Zrobiłam to. Było zimno, było nieprzyjemnie i miałam pełno myśli o tym, że to ostatni raz, kiedy „głupie” filmy na youtube przekonują mnie do zrobienia czegoś. 

Ale tak jak powiedział Joel, po tych kilku minutach wielkiego dyskomfortu, naprawdę wszystko było ok. Nie umarłam, nie dostałam ataku padaczki, wszystko było w jak najlepszym porządku. Jutro więc, chcę spróbować znowu. I tak przez trzydzieści dni. 

may the odds be ever in your favor

(więcej o filozofii na stronce Joela; zdjęcie- freedigitalphoto)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s