DIY- zbiór pomysłów na upiększenie mieszkania!

polki i donice

Na dwóch moich ulubionych portalach DIY pojawiły się jakiś czas temu strasznie fajne pomysły na upiększanie domu. Mam nadzieję, że zainspirują także kogoś z Was.

Pierwszy wymyśliła Mr. Kate– jeżeli chcecie zaskoczyć znajomych naprawdę genialnymi półkami zrobionymi z drewnianych pudeł, koniecznie zobaczcie to video. Sama instalacja nie jest ani praco- ani czasochłonna, efekt końcowy natomiast zachwyca- szczególnie jeżeli macie mieszkanie w którym dużo jest drewna i elementów drewnopochodnych. Mr Kate użyła swoich półek jako miejsc do wystawienia swojej biżuterii, jednak moim zdaniem bardzo fajnie takie półki komponują się np. z książkami, albo kolekcją starych płyt. 

bezpośredni link do postu- znajdziecie tutaj

Jeżeli natomiast lubicie rośliny i odczuwacie pewien niedosyt artystyczny, jeżeli chodzi o dostępne wzory donic i doniczek, dziewczęta z a Beautifull Mess proponują super coolowe, super proste w wykonaniu doniczki przyozdobione koronką. 

Lace planter steps

Potrzeba Wam- koronki, doniczki, kleju do rękodzieła i nożyczek. Ustalcie jak chcecie udekorować donicę, wytnijcie odpowiedni kawałek koronki. Donicę wysmarujcie klejem do rękodzieła, następnie dokładnie przyklejcie koronkę. Całość jeszcze raz wykończcie warstwą kleju i pozostawcie całość do wyschnięcia. As simple as that! 

bezpośredni link do postu znajdziecie tutaj.

Mam nadzieję, że dzisiejsze projekty zainspirują Was do jesiennych projektów i zachęcam do odwiedzin na stronkach, z których zaczerpnęłam te inspiracje. 

Fala brzmienia, fala miłości, Makowieckiego Moizm [2013] się kłania

moizm

Motizm (lub Moizm) – jeden z głównych kierunków w filozofii chińskiej . Motizm reprezentuje poglądy pacyfistyczne, opowiada się za jednakową miłością wobec nieznajomych i obcych, propaguje skromność. Motizm jest systemem zdecydowanie teistycznym, przywiązującym dużo wagi do sił nadprzyrodzonych. Główną tezą motizmu jest zasada uniwersalnej miłości. Jest ona (według Mozi) podstawą życia indywidualnego oraz politycznego. Motizm sprzeciwia się miłości ograniczonej tylko do własnej rodziny, grupy społecznej, bliskich, przyjaciół itp. Kładzie nacisk na to, że miłość musi obejmować wszystkich równomiernie.

– Wikipedia, Motizm 

Och Tomeczku, jeżeli chciałeś nas wszystkich uraczyć swoją niczym nie rozcieńczoną, uniwersalną miłością, czuję się w niej totalnie zanurzona… Zanurzona po sam czubek główki! Kto wie, być może nawet wybaczę Ci Twój grzech najcięższy (ślub z Reni Jusis)? Pożyjemy, zobaczymy.

Jak może pamiętacie, dość niecierpliwie czekałam na tę płytę Tomka Makowieckiego. Raz, że zawsze mam sentyment do przystojnych młodzieńców z dobrym głosem (M. tego najlepszym przykładem), a dwa, ciekawi mnie ten artysta- indywidualista, który z jednej strony występuje w Idolu, a z drugiej ma jakiśtam pomysł na siebie i to co chce osiągnąć. I wiecie co, nie zawodzi nas Tomasz, Śpiewa pięknie, śpiewa zacnie i można sobie słuchać płyty wciąż i wciąż. 

Tomasz Makowiecki- Holidays in Rome

Gdybym miała zgłosić jakieś zastrzeżenie, to będzie ono takie: czemu, czemu wszyscy zawsze tak bardzo smutają na jesień? Osobiście nabawiłam się przy niej średniej klasy, soczystej, jesiennej depresji. Ja nie wiem co to jest z tymi artystami, że wydają zawsze smutne i dołujące płyty w okresie przedzimowym. Boli mnie to i piecze, bo przez muzykę najłatwiej nabawić się monstrualnego doła. Czy nie lepiej byłoby tworzyć płyty pełne energii i życia, żeby wszystkich natchnąć przed jesienią? 

 

I tak Moizm jest szaleńczo smutny. Słuchając go, człowiek automatycznie szuka horyzontalnych powierzchni, by się na nich położyć, przymknąć oczy i po prostu oddać się brzmieniu. Moizm tworzy bardzo spójną całość. Poszczególne utwory następują po sobie bardzo płynnie opowiadając pewną historię. Każdy może sobie wymyślić, czym ona jest dla niego. To strasznie fajne jest, kiedy możemy słuchać płyty i nasz odbiór odnosić do czegoś więcej niż tylko warstwa brzmieniowa, czy historia artysty. Moizm wnika nam pod skórę i zmienia nieco to, jak postrzegamy siebie samych. Nie da się chyba Moizmu smakować w pojedynczych kąskach, mimo wszystko najlepiej smakuje, jako danie pełnoprawne, z wszelką intencją postawione na stole

Tak o tym mówi Tomasz:

Zastanawiałem się, czy wydawanie płyt długogrających ma jakikolwiek sens. W momencie kiedy żyjemy w świecie cyfrowym, gdzie muzyka jest czymś ogólnie dostępnym, często za darmo. Odnoszę wrażenie, że młodzi ludzie nie maja czasu na słuchanie płyt, tylko interesują ich poszczególne piosenki. One gdzieś tam wpadają, funkcjonują. Zastanawiałem się, czy to ma sens. Z drugiej strony: nagrałem album, którego w moim przeświadczeniu najlepiej słuchać od początku do końca w całości. Nie są to szablonowe kompozycje, aranżacje. Zdarzają się nawet 10-minutowe utwory, co jest dziś przecież rzadkością. 

– wywiad z Uwolnij muzykę

Jakbyście chcieli sobie posłuchać Tomka, cała płyta dostępna jest tutaj: deezer.com. Można się zarejestrować fejsem i słuchać sobie ile się chce. 

Wywiad z Tomkiem w którym opowiada o swojej płycie z kolei jest tutaj

Ja osobiście przyznaję płycie gwiazdek sześć, ponieważ od smutku staramy się odcinać. 

6 na 10