Tak dobry, że nie będą mogli Cię ignorować! Odcinek 1: Nie uganiaj się za pasją.

passion 2

Witam w pierwszym odcinku cyklu artykułów o tym, jak znaleźć swoje miejsce na rynku pracy. Pomaga nam Cal Newport, autor książki „Tak dobry, że nie będą mogli Cię ignorować!”. Poniżej znajdziecie soczysty soczek, czyli skrótową infografkę z pierwszej lekcji, którą można wynieść z podręcznika. Opis bardziej kaloryczny- poniżej.

cal3

 

Tak naprawdę to co wymyślił Cal, nie jest ani specjalnie rewolucyjne, ani też jakoś bardzo zawiłe. W prostocie tej wypowiedzi tkwi jednak jakieś bardzo dobre ju-ju i po raz pierwszy od dawna czuję, że wiem co robię zawodowo.

O co w ogóle chodzi?

Cal Newport, nauczyciel akademicki i wielki fascynat badań nad karierą i tym jak odnieść w życiu sukces, bardzo wcześnie zdał sobie sprawę, że tak aby osiągnąć szczęśliwe życie zawodowe, nie można podążać za utartymi frazesami w stylu „znajdź swoją pasję i żyj nią!”. Cal zawsze czuł, że coś w tym podejściu śmierdzi.

Będąc naukowcem, postanowił to po prostu zbadać. Nie czekając zbyt długo zebrał kilkadziesiąt życiowych historii osób, które bardzo lubią swoją pracę i są z niej i swojego życia zadowoleni. Następnie rozłożył je na czynniki pierwsze. To samo zrobił z życiorysami osób, które nie odniosły sukcesu a zamiast tego miotają się w swoim życiu, albo wręcz gorzej- odniosły jakąś porażkę. Bardzo szybko udało mu się ustalić pewną prawidłowość. I o tym poszukiwaniu właśnie jest książka.

Pierwsza zasada: Nie opieraj swojego życia na czymś tak niepewnym jak pasja.  (zbiór argumentów, czemu nie)

To przyznam dość kontrowersyjne podejście do sprawy. Zwykle wszędzie spotyka się zupełnie odwrotne porady („Znajdź swoją pasję!” „Żyj z pasją albo wcale!” „Szukaj pasji!”). No tak, to podejście może i brzmi romantycznie, ale czy jest zasadne? Poniżej argumenty Cala i kilka moich własnych:

1) Po pierwsze, jest tyle wspaniałych rzeczy na świecie. Tyle interesujących dróg, którymi można pójść. Czy na pewno chcesz się ograniczać do wąskiego pola jednej pasji? Czy to nie brzmi dla Ciebie jak głupia decyzja? To trochę tak jak zdecydować pewnego dnia, że będzie się jeść tylko spagetti, bo to nasze ulubione danie. 

pasja boromir

2) A co jeśli masz jakiś obszar życia który Cię prawdziwie pasjonuje, ale zwyczajnie nie masz zdolności w tym obszarze? Nigdy nie osiągniesz prawdziwej klasy umiejętności w tym czy tamtym, bo jest to po prostu fizycznie niemożliwe (tak jest np. ze śpiewaniem, tańcem itd.) Czy nie uważasz, że jeżeli rzucisz wszystko by zostać baletnicą a masz do tego ciało krokieta i zerowe wyczucie rytmu (to sem ja), to nikt tak naprawdę nie da Ci pracy w balecie? Albo, jeżeli otworzysz restaurację po 30 latach pracy jako księgowy, z zaledwie tygodniowym kursem gotowania w ręce, to bardzo być może, że zbankrutujesz po miesiącu?

3) A co jeżeli to, co kochasz przestanie być wspaniałe w miarę jak zaczniesz to robić?passion 2 A co jeśli jest to piękne i fascynujące dopóki robisz to na własnych zasadach, jednak gdy zaczynasz chcieć to sprzedawać i dostosowujesz swoje wyobrażenie do rynku, straci to całkiem swoje piękno? Tak jest ze spagetti. Dopóki jem go raz na tydzień, jest boskie, ale tygodniowa dieta tylko-spagettiowa chyba skutecznie by mnie do tej potrawy zniechęciła. 

4)A jeśli nie znalazłeś jeszcze swojej pasji i szukasz jej od wielu lat? Pomyśl tylko: jeżeli żyjąc lat X nie odnalazłeś jeszcze niczego, co fascynuje Cię tak bardzo, że brakuje Ci tchu, to owszem, może znajdziesz to coś w przyszłym miesiącu. Może trafisz na to za rok. A może nie trafisz nigdy? Czy chcesz czekać całe życie na coś, co może się trafić a może nie? Czy chcesz tracić czas na szukanie czegoś tak ulotnego?

No dobrze, ale co w takim razie? 

Cal argumentuje, że o wiele lepiej jest, jeżeli to nie Ty szukasz pasji, a pasja znajduje Cię sama. No dobrze, oczywiście, że brzmi to dobrze, ale jak tego dokonać? Według wywiadów i analiz Cala, pasja jest naturalnym czynnikiem, który generuje się zawsze, gdy pracujemy przy czymś co daje nam satysfakcję. To czego powinniśmy szukać to więc nie pasja, a satysfakcja z pracy (ponieważ ta ciągnie za sobą na przyczepce właśnie tę drugą).

Na satysfakcję z pracy z kolei składają się zwykle trzy czynniki. Oczywiście ta lista może być różna, w zależności od osoby, którą ją sobie ustala, jednak w większości wypadków, ludzie pragną w pracy:
1) Mieć Autonomię, czyli kontrolę nad tym co robią, jak robią, kiedy robią i  w jakiej kolejności. Ta kontrola daje im poczucie sprawczości i bardzo zachęca Pasję do wkroczenia do pokoju.
2) Mieć Kompetencje, czyli zestaw unikalnych i dobrze rozwiniętych zdolności, które ciągle doskonalą. Kompetencja pozwala na dobrym wykonywaniu pracy, na robieniu tego z dobrym efektem.
3) Mieć dobre więzi z innymi pracownikami, czyli być częścią jakiegoś zespołu, lub po prostu, mieć dobre relacje z osobami, z którymi prowadzi się życie na biznesowej stopie.

Te trzy cechy dają nam satysfakcję z pracy, sprawiają też, że pracujemy z pasją.

No dobrze, ale jak osiągnąć satysfakcję z pracy? Jestem dopiero po studiach!

Ponieważ cały świat (a więc miejsca pracy również) opiera się na zasadach ekonomii, aby wiedzieć jak osiągnąć to, czego chcemy, musimy się nimi posłużyć. Najbardziej powszechna zasada ekonomii może zostać podsumowana bardzo prosto- jeżeli chcesz coś mieć, musisz za to dać coś równie cennego (równowartość). Jeżeli więc chcesz mieć pracę, która daje Ci swobodę, kompetencje i harmonię, musisz mieć odpowiedni kapitał, by te rzadkie czynniki jakoś kupić. Co jest kapitałem? Ano oczywiście nasze umiejętności zawodowe i doświadczenie.

No to jak żyć zawodowo?

 Tak, jak żyjesz codziennie w naszej rzeczywistości ekonomicznej. Gromadź cenny i rzadki kapitał, wymieniaj go na więcej wolności w pracy. Jeżeli Twoim marzeniem jest własny biznes, dokładnie ta sama zasada będzie tutaj skuteczna- najpierw uzbieraj odpowiedni kapitał (zbiór zdolności i umiejętności, które są niezbędne by ruszyć z biznesem, doświadczenie, portfolio, odpowiednią liczbę fanów/klientów) a potem użyj go, by zrealizować swoje marzenie. Jeżeli chcesz być pisarzem- pisz jak najwięcej! Jeżeli jesteś fotografem- ciągle doskonal swoją technikę, codziennie rób zdjęcia! Jeżeli robisz karierę w IT- zacznij zagłębiać różne gałęzie tej dziedzin, stań się ekspertem. Tak naprawdę, jeżeli raz podejmiemy decyzję, by iść tą drogą, całość okaże się nad wyraz sensowna. 

To tyle w odcinku pierwszym, w kolejnym krótka informacja o tym, jak zbierać kapitał i jak mądrze zarządzać sobą zawodowo. Mam nadzieję, że powyższe było interesujące. Dajcie znać w komentach:) 

Niezbędnik:

Blog Cala Newporta -cała masa wspaniałych artykułów 
Cal w Google– 40 minutowa pogadanka o tym co jest w książce. (ang.)
Wywiad z Calem na 99u – gdzie opowiada o tym, co wymyślił

Źródła obrazków:
obrazem tytułowy z pasją- windsmoorfield.co
obrazek ze znakiem- larosadoii.com
obrazek z seanem beanem- www.nextscientist.com
obrazek z you must create it- www.exploredreamdiscoverblog.com

Dobra książka: Cal Newport – So Good They Can’t Ignore You

 

cal newport

Niedawno zmieniłam pracę. Przedtem byłam typowym trybikiem w korpo, teraz jestem częścią małej, prywatnej firmy. Zmieniło się wszystko.  Zrobiłam to dlatego, bo czułam, że donikąd nie zmierzam. Utknęłam w miejscu. Znacie to uczucie? 

pasjaWiecie co, przyznam się do czegoś. Nie lubię wybierać. Nie znoszę podejmowania decyzji. Szczególnie takich dużych, życio-zmieniających, zamykających jakieś furtki. Dlatego aż dziw, że zdecydowałam się na tę zmianę. Choć z drugiej strony nie dziw- wyraźnie był na to czas. Pieniędzy mam tyle, żeby przeżyć miesiąc na styk. Do pracy chodziłam z niechęcią wprost epickich rozmiarów. Do tego to poczucie, że to wszystko prowadzi donikąd. Okropne to było lato, ot co. No i nie robię tego co kocham! #grzech

Znacie to prawda? Wszystkie self-helpy, książki motywacyjne i ich autorzy nawołują do życia z pasją. Podążaj za tym co kochasz, a sukces będzie gwarantowany! Rób to, co lubisz, a Twoje życie będzie jak lody od Grycana (mniamniuśne i najwyższej jakości).  Tyle, że to jest łatwo powiedzieć a w praktyce wygląda to bardzo różnie (patrz- mój blog i jego bidna ilość czytelników) Jest pasji całe mnóstwo, ale czy mam z tego choć 50gr? Nie bardzo.

Wszechświat daje Ci odpowiedź, gdy jesteś gotowy. 

 cal okladkaI wtedy właśnie trafiłam na książkę Cala Newporta: „So good they can’t ignore you” [Takdobry, że nie będą mogli Cię ignorować!]. I on po prostu zmienił moje podejście do życia tak całkowicie, jak ta chwila, gdy pierwszy raz spróbowałam naleśników ze szpinakiem. Stary, dobry (a patrząc na zdjęcie raczej Młody, boski) Cal całkowicie neguje podejście „podążaj za swoją pasją”, wprowadzając zamiast niego o wiele fajniejsze podejście „stań się tak dobry, że nie będą Cię mogli ignorować!”. Jak i o co chodzi?  W kolejnych artykułach chciałabym przytoczyć Wam sam najsłodszy soczek z tej pozycji. Będą krótkie, ale bardzo sycące, mam nadzieję, że ta seria Wam się spodoba- myślę, że można z niej dużo wynieść.

Niezbędnik:

Blog Cala Newporta -cała masa wspaniałych artykułów 
Cal w Google– 40 minutowa pogadanka o tym co jest w książce. (ang.)
Wywiad z Calem na 99u – gdzie opowiada o tym, co wymyślił

Źródło zdjęć:
obrazek o pasji – alisoleil.com
zdjęcie Cala- www.eecs.mit.edu
okładka książki- www.barnesandnoble.com

Nowa, fajna muzyka : Poznajcie Bena Howarda

ben howard

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moim najnowszym, prawdziwie SENSACYJNYM odkryciem muzycznym. Wyobraźcie sobie: jak to co poniedziałek, oglądamy sobie z M. kolejny odcinek Walking Dead’ów, i nagle, ni z gruszki ni z pietruszki, przestaję się skupiać na serialu i myślę sobie „Kurde, to jest jakaś prze-genialna nuta!”. I faktycznie, nie dość że pieśń genialnie dobrana do momentu (bardzo emocjonalna scena w której Rick jedzie autem po wywaleniu Carol na zbity pysk), to nawet gdyby słuchać jej z zamkniętymi oczami, robi wrażenie. Długie, melancholijnie urocze dźwięki, takie z cyklu „jesteś na tym świecie sam i pogódź się z tym człowieku, wszyscy umrzemy a to życie to tylko chwila!”

 Zwykle to ja karmię swoje obsesje, tym razem jednak puściłam kawałek w niepamięć, więc nieźle mnie zaskoczył wczoraj M. który go odnalazł i wczoraj mi pięknie zaprezentował. I zaiste jest czego słuchać.

Ta-dam!

Ben Howard – Oats in the water

Okazuje się, że Ben Howard ma dopiero 27 lat, pochodzi sobie z Wielkiej Brytani i stamtąd zachwyca wszystkich swoim głosem i wspaniałym gitarograniem już od conajmniej pięciu lat! Wstyd i zgroza, że dopiero teraz wyczaiła go Notoryczna. 

Ben Howard- Old Pine

Ben gra solidnego indie-folka, czyli takie połączenie gitarowej muzyki niezależnej (w końcu Pan sam się promuje i sam wydał swoje EPki) i folku (śladowa perkusja, kilka gitar, przeciągłe, delikatne i rozdzierające duszę pociągnięcia po strunach, wzbogacone udziałem dodatkowych instrumentów oraz, oczywiście chórków). Jeżeli chcecie sobie systematycznie i pięknie rozdzierać duszę na jesień- bardzo warto. Ja po jednym dniu słuchania czuję się prawdziwie przesmucona (a jak człowiek się dobrze przesmuci muzycznie, to życiowe smutki nabierają innego wymiaru i jakoś lepiej jest żyć!) 

Ben Howard- Depth over Distance

Niezbędnik nowego fana

strona główna artysty 
słuchajcie go na deezer
wywiad z benem, dla chcących go poznać bliżej

Dajcie znać, czy fajne!