Kup. Sobie. Czytnik. NATYCHMIAST!!

kindle nowe

Czytasz. Lubisz to bardzo. Kochasz książki i wszystko co z nimi związane? A czy masz już swój czytnik ebooków? 

Byłam sceptyczna. Naprawdę sceptyczna. Jak to?! Porzucić papier?! Na rzecz czegoś elektronicznego?! No co to się dzieje z tym światem?! Zaraz zrobią papier toaletowy na tej samej zasadzie!? 

W dupach się poprzewracało, ot co. 

I potem dotknęłam cudzego kindla i mój świat już nigdy nie był taki sam. Nieco później dostałam kindelka na Gwiazdkę. Używam bez przerwy już rok, i teraz nie wyobrażam sobie życia bez mojego czytnika. I oczywiście z pogardą patrzę na osoby do tej formy czytelnictwa nie przekonane. Jeżeli Ty ciągle należysz do grona ebook readerowych Grinczy, poniżej 10+ powodów dla których po prostu MUSISZ kupić sobie czytnik (albo zażyczyć sobie taki właśnie prezent pod choinkę). 

kindle 1Znacie ten ból? Jedziecie sobie gdzieś na wakacje i musicie nagle dokonać drastycznego wyboru- jaką książkę zabrać na drogę? Przecież trzeba wybrać tylko jedną… Nie pojadę z plecakiem wypakowanym książkami… W końcu trzeba jakoś na tych zdjęciach wyglądać. W przypadku czytnika nasz problem znika (tu-tu-ru-ru!). Mój kindle waży jakieś 170g- zabieram go ze sobą WSZĘDZIE, a jestem osobą noszącą do pracy laptopa (w związku z czym ograniczam inne ciężary).

Nic Cię nie ogranicza. Rano czytaj biografię Steve’a Jobsa, popołudniu romans, a wieczorem horror. Wszystkie pięknie zapisane na jednym urządzeniu. I zawsze wiesz, gdzie skończyłeś czytać, i nigdy nie dopadnie Cię epic fail w postaci wylecianej/wyciągniętej przez kogoś zakładki. 

kindle 2Czasami nie czytamy, bo trzymanie papierowej książki i konieczność wertowania stron nie są dla nas zbyt wygodne. Ot, jedziemy sobie windą pełną ludzi- sam proces wyciągania i kartkowania wydaje się bardzo mozolny. Ot, jedziemy autobusem, miejsce niestety stojące. Ciężko przewracać kartki jednocześnie skupiając się na tym by nie zginąć zadeptanym przez tłum (znacznie lepiej trzymać się poręczy) 

Czytnik rozwiązuje ten problem. Jest poręczny i zachęca do czytania WSZĘDZIE. Możesz swobodnie trzymać się poręczy – z kindlem nie zginiesz! Jedna ręka w zupełności wystarczy do obsługi. Dzięki temu, znacząco zwiększysz ilość godzin przeznaczanych na czytanie. A o to przecież nam, molom książkowym chodzi- prawda?

Naprawdę- od kiedy mam kindelka, czytam ok. 2-3h tygodniowo więcej. Nawet nie wiem jak to się stało, po prostu ten czas czytania sam się wkrada w mój grafik. Czytnik wyjmuje się tak szybko i prosto, że grzech z tego udogodnienia nie skorzystać. 

kindle 3

Ebooki są tanie! Naprawdę tanie! Wystarczy tylko dobrze poszukać. Po pierwsze,  lwia część klasyki literatury dostępna jest ZA DARMO bez większego szukania. Po drugie, każda szanująca się księgarnia internetowa codziennie wprowadza nowe promocje, w których książki można kupić dużo taniej (serio- nie pamiętam, kiedy płaciłam za coś pełną stawkę). Jest także Book Rage, gdzie za ebooki płacisz tyle ile chcesz. Nie mówiąc już o tym, że jeżeli Twoi znajomi mają czytnik, można ebookami się WYMIENIAĆ! Mój brat i bratowa mają swoje cudeńka i na bieżąco wymieniamy się nowościami na dropboxie. A jeżeli znasz angielski i lubisz go czytać, nieograniczony dostęp do książek możesz mieć choćby przez forum mobilism. No i jest chomikuj…

4 jak chcesz

Znacie to? Wydawca postanowił zaoszczędzić parę groszy i wydał książkę z tak idiotycznie małą czcionką, że czytanie jej dłużej niż 30 minut sprawia, że czujesz, jak Twoje oczy są na granicy wypadu z czachy. Okropność! Masz czytnik- sam sobie jesteś wydawcą- możesz dostosować rodzaj czcionki, jej wielkość a nawet wielkość odstępów pomiędzy słowami i wierszami. No i to się nazywa wygoda odbioru!

5 notatkiLubicie robić notatki w książkach? Ja tak:) Czytnik pozwala na stworzenie notatek interaktywnych, które potem można posłać sobie na maila, sieć społecznościową czy gdziekolwiek chcecie.

Zaznaczanie cytatów jest łatwe i przyjemne, zapisywanie komentarzy do nich może na początku wkurzać (trzeba szukać literek na wirtualnej klawiaturze), ale po kilku próbach każdy nabierze w tym wprawy. I wiecie co jest najfajniejsze? Nie niszczysz niczego. Zawsze gdy bazgrałam po książkach miałam poczucie, że je niszczę. Tutaj mogę folgować swoim demonom bezkarnie

6 ekoNo po prostu nie wspomagasz niszczenia drzew! Tyle- tyle papieru pozostaje w swoim pierwotnym miejscu bytowania, a my sobie nosimy wszystkie książki, które kochamy w wersji elektronicznej. Planeto, podziękuj e-czytelnikowi.

7 zen

Ostatnio sprzątałam mój dawny pokój w domu rodziców. Takie wiecie- gruntowne przeczesanie terenu (a syf był tam naprawdę epicki – 3 dni pracy, 15 worków śmieci). I wiecie co? Najwięcej to ja miałam tam książek. Upchane gdzie popadło (bo półki już dawno zajęte), zakurzone i cierpiące. Centralnie zagracały całą powierzchnię. Na moim mieszkaniu panuje za to względny porządek- moje książki leżą sobie spokojnie w pamięci kindelka i dropboxa, a ja nie muszę „zaśmiecać” otoczenia.

8 latwoTo szczególny plus dla osób 1) z małych miasteczek i wsi 2) leniwych bardzo. Wiecie jaki miałam często problem? Chciałam sobie coś poczytać konkretnego, ale księgarnia była mi nie po drodze. Wyprawa po książki była długa i żmudna. Zamawianie przez internet- okropne (nienawidzę fizycznie kurierów i poczty, i ich pieprzonych awiz!) . No a teraz? CODZIENNIE. MOGĘ SOBIE KUPIĆ. KSIĄŻKĘ. (buahahaha!) TAKA MOC!

To takie proste i tak szybko można się cieszyć swoim zakupem! Dla osób żądnych natychmiastowej gratyfikacji (palaczy, narkomanów, kawoszy, słodkich ząbków etc.) to rozwiązanie idealne! Kurierze, nie będziesz mi panem i władcą!

10 noc

IT’S ALIVE!

I możesz czytać pod kołdrą też. Albo w pociągu, gdy nudziarze już śpią.

11 nic sie nie zamyka

Jestem jedną z tych osób, które czytają na leżąco. Zresztą, czytam w każdej możliwej pozycji. Niestety, większości z nich nie da się połączyć z czytaniem książki papierowej- raz, że trzymanie w jednej ręce jest niewygodne, strony często się zamykają i wyginają, to jeszcze raz na jakiś czas trzeba zmienić bok, żeby światło padało nam na odpowiednią część książki. Irytujące. Frustrujące. A weź kup sobie czytnik.

12 50 twarzy greja

Wiecie co mnie wkurza? Jak ktoś w autobusie czy gdzieś próbuje zobaczyć co czytam. Wygina się taki ktoś i ogląda okładkę, by wydać o mnie jakąś tam opinię (a, czyta sobie 50 twarzy greja, tępa strzała. albo- o czyta politykę platona- intelektualistka… ). Po prostu nie! Teraz nikt nie wie, nad czym tak bardzo się zaśmiewam i żeby się dowiedzieć i wydać o mnie opinię, będzie musiał taki ktoś mnie o tytuł zapytać (co daje pretekst do zawierania znajomości ciekawych)

13 sexyNo i ostatni argument, który z całą pewnością przekona nawet największych sceptyków- czytniki są sexy. Trzymając je w dłoni, Ty jesteś sexi. Jesteś wspaniały i wielki, jak ktoś, kto właśnie wypił buteleczkę Vytaltasu:

Tak oczywiście – książki papierowe mają swój urok i klimat. Jeżeli jednak odpowiemy sobie na jedno pytanie: czemu czytam? I jeżeli odpowiedź będzie brzmiała- dla historii, dla tego wyobrażania sobie, dla przenoszenia się w inne światy, dla poznawania pięknych idei, dla rozszerzenia horyzontów… to przecież- nie ważne NA CZYM czytasz. Ważne, że to robisz- czemu więc nie robić tego TAK WYGODNIE?

No więc- kup. sobie. czytnik. NATYCHMIAST!

Gdzie kupić czytnik:
Kindle– możesz kupić np. w merlinie. 400 zł to kosztuje, warto polować na przeceny. 
Nook– a ten czytnik ma mój brat i sobie chwali go też. 329 zł 
Sony tutaj nieco droższa sprawa, 599 zł
Kobo
 – także uznana na rynku opcja. wersja tańsza- 259 zł

Osobiście polecam Kindle i Nooka- te dwa mam ja i moja rodzinka i kochamy na zabój. Kindle ma dożywotnią gwarancję po założeniu konta na Amazonie. Działa to tak, że cokolwiek Ci się z Kindlem dzieje, a oni przysyłają Ci nowy. Serio-serio. 

Ważne:
– zwróć uwagę, czy Twój czytnik świeci:) mój kindelek nie ma tej opcji, więc świecę sobie mini lampką, ale wiele innych modeli już ma tę opcję- może warto wziąć i taki?

Reklamy

6 thoughts on “Kup. Sobie. Czytnik. NATYCHMIAST!!

  1. Studentka pisze:

    Mnie przekonałaś – czas odkurzyć swój nieużywany (dotąd) czytnik:) (Rada dotycząca wykorzystywania czasu podczas korzystania z komunikacji miejskiej naprawdę kusząca;))

  2. nie ma opcji pisze:

    Ja kocham swój czytnik całą duszą, a argumenty przekonanych jedynie do książek tradycyjnych (nie możesz dotknąć, powąchać, polizać, jak spadnie to mogiła, nie możesz podeprzeć stołu, nie wetkniesz liścia, koniczyny ani nawet garści piachu, jak będziesz kleić kapcia i pod ręką nie będzie ciężkiej książki, to mogiła na kształt tej ze ‚spadniętym’ czytnikiem, nie pokażesz swojej erudycji, czytając coś ambitnego i pewnie przez to stracisz szansę, na poznanie miłości swojego życia oraz ostatni news: książki tradycyjne to oznaka snobizmu) do mnie nie przemawiają. Cenię wygodę.
    Na marginesie: nie polecam czytnika z podświetlaniem, jeśli argumentem „za” jest też zachowanie wzroku :)

    • joelyne pisze:

      Co racja to racja- nie rozumiem tego ruchu Książka albo czytnik- na litość Boską kochajmy i to i to! Czytajmy po prostu! I dzięki za uwagę o świetle w czytniku- żałowałam, że nie mam, a już nie żałuję:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s