Najpierw z rąk nam wyleciała, Zaraz potem z głowy, I jest tak że czujemy się lepiej, Ale nigdy nie czuliśmy się gorzej – koncert UL/KR

ul kr

Mimo zastraszającej wprost biedy noworocznej, wybrałam się wczoraj na koncert. Stwierdziłam- no dobra, może nie ma pieniądza, żeby chodzić na siłownię, ale dwadzieścia złotych na muzykę na żywo znajdę. I och, jak dobra to była decyzja. Jeżeli jeszcze nie znacie- prezentuję Wam niniejszym wspaniały polski duet – UL/KR

Do posłuchania:

UL/KR – Magia

UL/KR- Ruiny

UL/KR – Po tak cienkim lodzie

UL/KR – Tuż nad głowami

UL/KR – Dzieci

Koncert UL/KR

Po tak cienkim lodzie
Możemy się tylko czołgać
Więc nie wychodźmy z domu
Będziemy siebie podglądać

/Po tak cienkim lodzie/

Dwóch dość niepozornych panów, klawisze, gitara elektryczna, komputer i całe mnóstwo kabli. I to wszystko, daje coś niesamowitego. Prawdziwą magię, która przenika gdzieś do samej istoty tego kim jesteśmy i gdzieś tam, daleko pod powierzchnią skóry, posyła duszy delikatny uśmiech.

Na koncercie w sali kameralnej Opolskiego Narodowego Centrum Polskiej Piosenki zebrało się może kilkadziesiąt osób. Bez problemu dało się podejść pod samą scenę i cały koncert patrzeć w oczy muzyków. I było to naprawdę nieziemskie doznanie. Czułam się trochę tak, jakby przed moimi oczami rozgrywało się jakieś misterium religijne. Wokalista, niby kapłan nowej religii nucił swoje modlitwy, a ludzie, niby w transie, zaczynali wierzyć, że przed ich oczami dokonuje się jakiś niezwykły cud. I zaraz obok tego doznania obezwładniająca zmysły elektronika, dająca człowiekowi prawie narkotyczne przeżycia.  I teksty- z jednej strony proste, prymitywne i dziwne, w połączeniu z muzyką docierają do jakiegoś zupełnie innego miejsca w człowieku, w którym właśnie taki najprostszy przekaz jest odbierany. Super. 

To właśnie UL/KR. Nazwa podobno wzięła się od Ulicy Krokodyli. Dwóch niepozornych to Błażej Król z formacji Kawałek Kulki i Maurycy Kiebzak-Górski- reprezentują Gorzowską scenę. Polska usłyszała o nich po raz pierwszy w roku 2012, już w roku następnym ogłosili rozpad. Teraz odbywają swoją pożegnalną trasę koncertową. To co ich odróżnia od wielu innych twórców sceny elektronicznej, to wielkie przywiązanie do języka polskiego. Nie wyobrażają sobie śpiewać tak dobrze w innym języku. Wsłuchując się w ich brzmienie, ta polskość wydaje się zupełnie naturalna, piękna i niezwykła.  Cała płyta zespołu trwa 20 minut. Koncert? Ledwo zapełnił godzinę (mimo dwóch bisów). Czy to mało? Jak dla mnie- długość idealna. Muzycy tak odpowiadają na ten zarzut:

Wiele osób mówi „za krótka”płyta, koncerty „za krótkie”, ale my chcemy żeby koncert stanowił 20-30 minut esencji. Taki idealny trip jest dziwny, ale nie męczy i nie kończy się zdychaniem czy zamułką.

/Błażej Król/ 

I taki właśnie trip, wczoraj opolanom zgotowali.

ulkr2

Niezbędnik Odkrywcy:

gatunek muzyczny-  zespół z pogranicza elektroniki i romantycznej muzyki gitarowej
strona zespołu
(cała płytka do przesłuchania)

fejzbuk UL/KR
wywiad z UL/KR na popupmusic

Źródła zdjęć (czek it ałt!):

bilety- me and myself
zdjecie 1- Arkadiusz Sikorski
zdjęcie 2- Bartosz Nowicki 1uchem1okiem.blogspot.com 

9 na 10

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s