Jak znaleźć czas na czytanie- poradnik dla wiecznie zajętych

book2

Macie tak, że chcielibyście czytać więcej, ale jakoś doba wydaje się zbyt krótka? Zawsze jest coś do zrobienia, a książki jakoś nie mieszczą się w Waszym rozkładzie dnia? Smutna prawda jest taka, że tak jak z większością postanowień, dobry czas na czytanie nigdy nie nadejdzie. Na emeryturze po prostu będą inne wymówki. Jeżeli chcesz czytać, musisz wcisnąć czas na tę czynność w ten czas, który masz.  I tak dziś podpowiem 7 rad, dzięki którym można czytać troszkę więcej.

1. SZUKAJ OKAZJI w „międzyczasie”. Zauważyliście, że każdego dnia tracimy TYLE czasu na głupie czynności, które z tej czy innej przyczyny trzeba wykonywać? Wiecie o co mi chodzi? Takie maleńkie straty czasu, które trzeba jakoś przeżyć. Zmywanie naczyń. Dojazd do miejsca przeznaczenia. Czekanie na swoją kolejkę do kasy. Jeśliby zliczyć te wszystkie chwile, wyjdzie nam całkiem spora liczba minut, którą szkoda nie wykorzystać. Co jest ważne- musisz zawsze nosić książkę ze sobą. Nie musi być ciężka, może to być czytnik pełen ebooków, albo zbiorek opowiadań. 

Acha! Zmywać naczynia i czytać trochę trudno, dlatego…

2. SŁUCHAJ AUDIOBOOKÓW. Są super. Nie trzeba do nich używać rączek. Nie trzeba ich nosić. Można bardzo się wczuć w narrację, bo ktoś Ci czyta i głosowo interpretuje. Książki audio to genialne, wygodne uzupełnienie „zwykłego czytania”

A jeśli już mówimy o wygodzie czytania, to może tak

3. KUP SOBIE CZYTNIK– o wspaniałości tego urządzenia napisałam już cały pean tutaj. Co najważniejsze- jest lekki, jest poręczny, mieści w sobie całą bibliotekę! Idealny do realizacji punktu pierwszego tej listy.

kindle 89

4. USTAL STAŁY CZAS na czytanie. To może zabrzmi śmiesznie, ale mi w regularnym czytaniu pomogło zwyczajne wpisanie tej czynności w grafik. Chciałam czytać więcej, więc wymyśliłam sobie, że będę czytać ZAWSZE przed pójściem spać. Przynajmniej 30 minut, choć jestem zmęczona, padam na pysk i chcę iść do łóżka, czytam. Oczywiście było trudno, szczególnie po ciężkim dniu, ale po jakimś czasie weszło mi to w nawyk. I wiecie co? teraz przychodzi mi to zupełnie naturalnie. Pomyśl o tym inaczej- skoro umawiasz się na ważne rzeczy w swoim życiu- lekarza, spotkanie z przyjaciółmi, randkę- czemu nie umówisz się na czytanie… z samym sobą?

A teraz może z drugiej strony. W częstszym czytaniu pomogło mi też zlikwidowanie złych czytelniczych nawyków. Jakich?

5. NIE DOCZYTUJ NA SIŁĘ rozdziału, choć książka już Cię nudzi. Nie ma sensu. Zauważyłam, że najbardziej chce mi się czytać następnego dnia, jeżeli poprzedniego zakończyłam czytać w jakimś emocjonującym i fajnym momencie. Jestem ciekawa, co będzie dalej i jakoś udaje mi się wcisnąć dodatkowe minuty czytania w grafik. Spróbuj zrobić podobnie. Doczytaj do momentu, gdy nie możesz się od książki oderwać… i odłóż ją. 

A tak w ogóle to…

6. NIE DOCZYTUJ głupich KSIĄŻEK do końca! Jeżeli zaczęłaś/zacząłeś jakąś lekturę, ale gdzieś w środku okazało się, że jest tragiczna i każda kolejna strona jest istną drogą przez Morię, po prostu nie czytaj. Szkoda Twojego czasu. Życie jest zbyt krótkie na niewłaściwe książki. Czytanie nigdy nie powinno Cię męczyć! 

Zapomniałabym o jeszcze jednym:

7. CZYTAJ Z KIMŚ. To naprawdę motywuje. Zapisz się do jakiegoś klubu czytelniczego, albo jeżeli nie ma żadnego w okolicy, to po prostu go załóż.  Czytaj z przyjaciółką, czytaj z partnerem, czytaj z dzieckiem, albo z rodzicami. Umówcie się na książkę i o niej gadajcie. Super sprawa.

I jak to słusznie promuje Nike, Just do it. 

Advertisements

6 thoughts on “Jak znaleźć czas na czytanie- poradnik dla wiecznie zajętych

  1. Gadulska pisze:

    Ja uwielbiam czytanie w komunikacji miejskiej, ale w okresie wiosna-lato, bo zimą jest ciemno – w moich autobusach oszczędzają na żarówkach ;)
    Co do czytania przed snem – jestem w stanie zasnąć niestety przy każdej książce. No, na Harrym Potterze trzymałam pół nocy. I na „Stulatku, który wyskoczył przez okno” (czytałaś? polecam z całego serca!). Lubię też czytać w wannie, ale jak jestem bardzo zmęczona, to też potrafię przyciąć komarka, więc nie zabieram do wanny co cenniejszych woluminów.
    A zaciekawiły mnie te kluby książki – na czym to polega? Czyta się na głos? Czy na osobności, tylko się spotyka na omówieniu przeczytanych lektur?

    • joelyne pisze:

      :) dobrze, że idzie wiosna, to i czytanie wróci:) Ksiązki nie czytałam, ale jak polecasz to wpisuję na moją listę do połknięcia.
      Jeśli chodzi o czytanie w łóżku- mój patent jest odpowiednio się usadowić, tak, żeby nie było zbyt łatwo zasnąć:P
      Kluby czytelnicze-> wiesz co, organizacja tego zależy w dużej mierze od uczestników. Te o których słyszałam/czytałam to po prostu zadawanie sobie lektury (jedna ksiazka na powiedzmy 2 tygodnie) potem omawianie jej w kręgu kilku osób. Jedna osoba jest opiekunem ksiazki i moderuje dyskusje, podsuwa pytania i itd. Można też czytać fragmenty i np interpretować co z nich wynika. Można zrobić takie coś bardzo małym kosztem:):) chęci trzeba tylko. Ale już np jedna książka na miesiąc i spotkania w knajpie to już mały nakład czasu:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s