Staw czoła kanapie i zacznij robić rzeczy.

Chris Liu-Beers

Mam pewien bardzo wstydliwy problem. Każdego dnia podle się oszukuję. Znacie to? Rano, kiedy mam pełno poweru, wymyślam sobie czego to nie dokonam tego dnia. Będę tytanem pracy, kreatywnym geniuszem, nadzieją młodego pokolenia i głosem ludu. I tak jest mniej więcej do pory obiadowej. A potem? Kiedy Słońce powoli się zniża…

…magicznie i tajemniczo, zawsze skutecznie i błogo wzywa mnie ona. Kanapa. Śpiewa tak słodko, kusi tak pięknie, że większość dni… po prostu się jej poddaję. Kładę się i już nawet po picie mi się iść nie chce, wołam błagalnym głosem do M. w nadziei, że się chłopak zlituje.

I tak czeka jeden nieskończony projekt, Notoryczna wieje zastojem, a to tu miałam coś wyklejać, tam robić album, ale się nie da bo Ona łypie wciąż na mnie i nie pozwala odejść. I powtarzam sobie wciąż- jutro będzie inaczej. Ale wiecie co? Jutro jest zawsze tak samo.

Dlatego postanowiłam podjąć bardzo poważną decyzję. Będę pieprzonym Odyseuszem. Pamiętacie jak płynął przez Wyspy Syren? Aby nie poddać się kuszącym pieśniom zdradliwych piękności, kazał się przywiązać do masztu statku. I tak oto- trochę na siłę, walcząc z chucią swoją i męskimi pragnieniami DAŁ RADĘ.  Dla przypomnienia:

odyseusz i syreny

5 Dobrych Rad, jak wieczorem nie przypominać krokieta

nie daj sie kanapie

Wszystko rozbija się o wypracowanie naprawdę solidnego, twórczego nawyku, który zastąpi zwyczajowe okupowanie kanapy. Zacznijmy więc od podstaw- aby stworzyć nawyk, który ma szansę się utrzymać, trzeba coś robić przynajmniej przez 30 dni. Czym jest nawyk? To nic innego jak zachowanie wywołane pewnym bodźcem (wskazówką), które prowadzi nas do osiągnięcia konkretnej nagrody. Pięknie opisał to Charles Duhigg, ja pokażę Wam jego graf:

Charles Duhigg

graf autorstwa Charlesa Duhigga

No dobra, to zaczynamy. 1) Żeby zrezygnować z kanapy, musimy przede wszystkim obserwować siebie. Kiedy najczęściej zmierzasz w stronę leżenia? Co Cię tam popycha? Może chcesz sobie usiąść? Może przyciąga Cię grający telewizor? Spróbuj pobawić się w naukowca obserwującego małpkę w laboratorium. Tyle tylko, że małpką będziesz… Ty sam. Obserwuj swoje działanie przez kilka dni i je wypisz. Co jest Twoim bodźcem? Co nagrodą? Dlaczego robisz tak jak robisz?

Gdy już wszystko będziesz wiedzieć, przyjrzyj się sobie pod nieco innym kątem- kiedy najlepiej pracujesz? Jeżeli rano, tak jak ja, to niestety być może najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie byłoby wcześniejsze wstawanie? Wstawaj o świcie, pracuj ile zmieścisz przed pracą-pracą i potem idź spać o 22.00-23.00. Najważniejsze co możesz zrobić to dobrze się sobie przyjrzeć i uświadomić sobie, jak działasz. 

Kiedy już rozpoznasz swoje złe nawyki, i energetyczne preferencje, zacznij świadomie kreować godne pochwały zachowanie. Pomoże Ci w tym 2-3) stworzenie kreatywnej czaso-przestrzeni, która będzie Ci się kojarzyć tylko z świetną zabawą nad bieżącymi projektami. Jeżeli masz biurko- wyposaż je we wszystko czego Ci potrzeba, załóż sobie tablicę inspiracji, przygotuj miejsce pracy tak, aby aż chciało się tam usiąść i zacząć coś robić. To miejsce ma zapraszać do pracy. 

Nie zapomnij o dobrym klimacie. Jeżeli włączysz TV i zobaczysz tam Dlaczego Ja? albo Klan- przepadniesz. Mózg lubi odpoczywać, szybko przyjmie łatwą gratyfikację, którą daje ta forma rozrywki. Ale Ty o tym już wiesz, możesz więc przerwać rutynę i np zamiast TV włączyć dobrą, pełną poweru muzykę. Co mnie zawsze popycha do robienia rzeczy?- to, to, to, to i jeszcze to. Stwórz sobie playlistę mocy i niech ona pomaga Ci się nastroić do pracy.

4) Kolejna sprawa, która bardzo pomaga uformować nawyk to powtarzalność. Po prostu- siadanie do pracy. Nawet jeżeli danego dnia zrobisz tylko troszeczkę- napiszesz tylko jedno zdanie książki, zrobisz tylko jedno zdjęcie, przykleisz jedną rzecz do albumu, naszkicujesz tylko zarys jednej postaci- to i tak przybliży Cię do celu. Ale także – da Ci poczucie sprawczości i sprawi, że kolejnego dnia będzie już łatwiej.

5) Ostatnia rada, którą udało mi się znaleźć to ruch. I faktycznie widzę jej wpływ po sobie. Kiedy cały dzień się ruszam, działam i wplotę jeszcze odrobinę aktywności fizycznej w postaci spaceru czy jazdy na rowerze, moje wieczory przebiegają bardziej pracowicie i twórczo. Nie wiem o co chodzi- może to dotlenienie- ale człowiek, który się rusza, robi więcej i robi fajniej. Więc ruszaj się. Ciągle.

Takie sposoby podpowiedział mi internet- zaczęłam je właśnie stosować. Co z tego będzie- zobaczymy… 

Masz jakieś rady jak nie zalegać na kanapie?

Reklamy

3 thoughts on “Staw czoła kanapie i zacznij robić rzeczy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s