Mikro kroczkami do celu, czyli jak Mini Nawyk pomoże Ci wytrwać przy celu.

habit

Dzisiejsze znalezisko nauczy Was jak utrzymać motywację aż do samego końca Wielkiego Projektu. W jaki sposób podchodzić do spraw, które chcemy przeprowadzić i jak nie dać się dołkowi, który nieuchronnie czyha na każdego Wprowadzacza Zmian? Te i inne sekrety zdradzi nam wywiad z Stephen Guisem. Autorem poradnika dotyczącego wykorzystania Mini Nawyków w budowaniu większej efektywności. 

Do posłuchania przy tej notce polecam: 

Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem.
/Arystoteles/

Pomysł jest banalnie prosty w swojej istocie: zamiast czekać przez całe życie, aż będziesz gotowy do zrobienia Tego Wielkiego Kroku Który Zmieni Twoje Życie, przestań czekać i zrób już teraz jakąś drobnostkę, która będzie kroczkiem w stronę Twojego celu. Ta drobnostka to właśnie Mini Nawyk. Mikroczynność. Ułamek działania. Półkroczek najmniejszy z możliwych. 

„Istnieją dwa rodzaje motywacji. Pierwsza oznacza, że mamy jasno określony powód, dla którego coś robimy.Na przykład moją motywacją do ćwiczeń jest to, że będę po nich wyglądać i czuć się lepiej. (…) W tym wypadku powód naszych działań jest jasny i stabilny i raczej się nie zmienia. Istnieje jednak także motywacja emocjonalna, która powiązana jest z poczuciem entuzjazmu w stronę naszego celu. Determinuje ona chęć podjęcia działania w danym momencie- <<W tym roku muszę być w formie, więc hola na siłownię!>>- mówi ktoś drugiego stycznia, na świeżo po powzięciu postanowienia noworocznego. „(…) Problem z motywacją emocjonalną polega na tym, że nie jest zbyt stabilna i ciężko z niej wykuć nawyk (…) „

Motywacja emocjonalna to niesamowity power, który towarzyszy pierwszej fazie realizacji celów. Zwykle po kilku tygodniach (a czasem nawet dniach), ten typ motywacji zaczyna słabnąć. W momencie gdy zaczynamy formować nawyk, poziom entuzjazmu opada i większość z nas przerywa realizację celu. Najzwyczajniej w świecie, przestaje nam się po prostu chcieć. Najlepiej wtedy spróbować Mini Nawyków.

„Podejmując maleńkie działanie raz dziennie- tylko jedną malutką zmianę- zaczynamy powoli zwyciężać. Po pewnym czasie czujemy, że możemy więcej”

Wyznaczamy sobie malutki, zupełnie nie znaczący kroczek. Jeden przysiad. To tyle co nic, prawda? Mogę tyle zrobić. Po krótkim czasie zauważysz, że sam zaczynasz stawiać sobie poprzeczkę nieco wyżej. A może dwa przysiady? A potem może dziesięć?

Dlaczego to skuteczniejsza metoda niż dbanie o poziom entuzjazmu?
Po pierwsze, mamy pełną kontrolę nad sytuacją. Jeden przysiad, do momentu, aż TY nie ustalisz sobie wyższej poprzeczki. Po drugie, przez to, że Mini Nawyki są tak nieznaczące i wymagają tak mało wysiłku, łatwo się do nich zabrać bez wymówek. No przecież jeden przysiad można zrobić, prawda? A po trzecie, o wiele efektywniej jest robić coś maleńkiego przez 10 tygodni, sukcesywnie, każdego dnia, niż robić coś gigantycznego na dzikusa tylko przez trzy dni. 

warsztat praktyka

 

Niezbędnik odkrywcy:

Polecam Wam cały wywiad do poczytania 
Kup i poczytaj Mini Habits
Albo poczytaj w internecie

Jak Wam się podoba ta metoda?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s