Proces sprzątania- poszczególne etapy i jak je zrealizować

chaos

– I jak Ci idzie porządkowanie?
– No wiesz, dużo rzeczy, nie wiem do końca jak się za to wszystko zabrać. 
– A z czym masz największy problem? 
– Chyba z ubraniami. Mam ich tyle, połowy nie noszę a reszta nie ma swojego miejsca… 
– …no… to… wywal połowę i nakup milion wieszaków w pepco. 

#twojeproblemytożart
#weźsiędoroboty
#wymówkikurnawymówki
#ogarnijsię
#najprostrzerozwiazanianajtrudniejprzychodzą

Projekt Zacne Życie, w tym miesiącu sprzątamy. Ostatnio rozmawialiśmy o tym, jak najlepiej zmotywować się do sprzątania. A dziś chciałam Wam pokazać sposób na to, jak za to wszystko się zabrać. Dla mnie gruntowne porządki zawsze były skomplikowane, bo mam bardzo dużo rzeczy. Nie wiedziałam jak z totalnego chaosu nagle dojść do porządku.

Dobra organizacja życia i przestrzeni to proces.

Oczywiście można zabrać się za sprzątanie na zasadzie wesołego „Hura!”. Rzucić się do dzieła, harować cały wieczór, poupychać wszystko w szafach i odetchnąć, że zadanie wykonanie.  Można- oczywiście że tak. Robiłam tak już ze czterdzieści razy. Tyle tylko, że tak przeprowadzone zmiany raczej nie potrwają zbyt długo. I wtedy internet dał mi „I’m an Organizing Junkie„. A ta strona uświadomiła mi, że dobra organizacja to nie może być zryw. Dobra organizacja to proces.

proces

Stworzone na podstawie konceptu process z http://orgjunkie.com/

 1. Dobry PLAN nie jest zły

Jeżeli chcesz zrobić porządek jakiemuś elementowi swojego życia, zrób sobie jakiś plan działania. Plan jest dobry bo:
– nadaje działaniom jakiś konkretny tor,
– nie pozwala ominąć kroków ważnych,
– gdy już Ci się nie chce jasno określa co masz robić dalej,
– pozwala Ci rozpracować problem,
– pozwala nadać projektom jakieś ramy czasowe,
– spisanie jakiegoś pomysłu i rozpisanie go na etapy zwiększa prawdopodobieństwo jego realizacji,
– dobry plan uspokaja, zmniejsza stres jaki się w człowieku robi, gdy ma przed sobą zmiany.

O co chodzi w planowaniu porządków? Przede wszystkim, trzeba wiedzieć, że jedno wielkie sprzątanie całego mieszkania/domu to wyczepuje człowieka i sprawia, że odechciewa się robić cokolwiek innego.

Podziel sprzątanie na etapy. Na tak duże, na ile masz sił. Może to być na kolejne szuflady komody. Może być na obszary w mieszkaniu. Może być na pokoje w domu. Ja rozpisałam na strefy w mieszkaniu (wynajmuję kawalerkę, więc tak było dla mnie najwygodniej).

Rozpisz etapy na kartce. Możesz uwzględnić meble. Możesz tylko zaznaczyć kontury. Tak, zeby wiedzieć co jest co

Zaznacz strefy problemowe. Nieporządek skądś się bierze. Popatrz na swoją wydzieloną przestrzeń działania i zastanów się, co jest problemem. Może zbyt duża ilość rzeczy? Może złe składowanie (za mało pojemników itd)? Może Twoje głupie przyzwyczajenia. Wypisz to wszystko. Oprócz problemu, spróbuj dotrzeć do dlaczego? które za nim stoi.

Ja wydzieliłam sobie strefę biurko & sofa. Problem- za dużo rzeczy, za mało odkładania na miejsce. Dlaczego? Bo moja szafa jest wiecznie przepełniona, a rzeczy na biurku jest za dużo. Bo jestem zmęczona pod koniec dnia i nie chce mi się przejść 3m do szafy. Moje rozplanowanie wygląda tak:

plan

 2. Nie wiesz co robić? Po prostu wszystko rozłóż

Kiedy stworzysz plan, wywal wszystkie rzeczy, które masz na środek podłogi. Najpierw podziel je bardzo ogólnie- czego nie używasz, co Ci się nie podoba, co jest śmieciem? Wywal wszystko! Ustal sobie jasne zasady co będziesz wyrzucać. Perfekcyjna Pani Domu ma zasadę 3 P. Jeżeli coś nie jest praktyczne, piękne albo pamiątkowe, trafia do kosza. Ja mam zasadę U. Użyteczność! Wywaliłam wszystkie słoniki, pluszaki, bibelociki i obrazeczki. Po cholerę to ma stać i zaśmiecać moją przestrzeń? Jeżeli coś ma wartość hiper pamiątkową (ostatni słonik otrzymany od zmarłej babci) daję to do specjalnego wspominkowego pudełka.

Z każdego fajnego okresu w życiu mam założone takie pudełko. Wkładam do nich pamiątki i kartki które mają dla mnie największe znaczenie. Wiecie o co mi chodzi? Rzeczy w stylu pierwszy list miłosny. Pudełko jest małe i wygląda estetycznie. No i przyznam, że jest użyteczne, bo bibelociki które w nim trzymam raz na jakiś czas przeglądam. Ale resztę rzeczy (kaczuszka otrzymana od kuzynki którą widzisz 3 razy w roku) spokojnie można wywalić/oddać/sprzedać.

3. Każda rzecz ma swoje miejsce- zorganizuj je!

Kiedy już wywalisz wszystko co się da (a dobrze Ci radzę bądź stanowczy i nie miej głupich żalów- Twoje życie nie toczy się przez materialne przedmioty!) nadeszła pora na organizację. Zdecyduj, co będziesz trzymać na wierzchu. W przypadku mojego biurka, widziałam sens tylko w przyborniku, komputerze i lampce. M. dorzucił do tego karteczki do wyrywania, bo często notujemy na nich jakieś bierzące sprawy.

Potem zdecyduj, gdzie trafi wszystko pozostałe. Jeszcze raz zadaj sobie pytanie- czy naprawdę tego używam???? Jeżeli faktycznie coś jest częścią Twojego życia, nadaj temu odpowiednie miejsce. Najlepiej blisko faktycznego miejsca, w którym z tego korzystasz. Nie spocznij, dopóki nie przeznaczysz miejsca na każdy przedmiot.

4. Tajemniczy etap, czyli czarujemy

Czarowanie to nic innego jak radzenie sobie z ilością miejsca jakie mamy w najlepszy możliwy sposób. To urządzanie sobie pojemniczków, pudełeczek, półeczek i woreczków w taki sposób, by chaos stał się niec bardziej strawny. Dobierz odpowiedni pojemnik do odpowiedniego źródła chaosu. Na przykład- jeżeli wszędzie walają Ci się szpilki, nici i igły, nie wpakuj tego do jednego worka. Znajdź pudełko z przegródkami- przy użyciu takiego pojemnika, trudno zawalić przybory do szycia bałaganem. Po prostu trzeba się nad tym napracować. I tak właśnie musisz robić ze wszystkim- sprzątnij tak, zeby było Ci ciężko nabrudzić.

Ja mam problem z ubraniami. Układanie ich w kostkę i położenie w szafce to wyzwanie równe wejściu na Mount Everest. Dlatego (rozwiązanie)- muszę mieć tryliard wieszaków i wszystko sobie wieszać. Dzięki temu jest prościej, a ubrania mi się nie gniotą (co było kolejną przyczyną mojej frustracji)

5. Ewaluacja, czyli ej, czy to działa?

Na tym etapie wszystko powinno  mieć swoje miejsce. Teraz pora na próbę generalną. Daj sobie dzień w nowym systemie i zobacz co działa a co nie. Na bierząco wypisuj co się nie sprawdza. Wyhacz wszystkie rzeczy, które się nie sprawdzają. Zapytaj współmieszkańców, które elementy systemu nie działają dla nich.

6. Solucja czyli jak to rozwiązać.

Wszystkie problemy które wyhaczyliście w punkcie 5, teraz powinny znaleźć soje rozwiązanie. Zapytaj się- dlaczego to nie działa? Jest zbyt skomplikowane, położone zbyt daleko od miejsca użytku, kosztuje zbyt wiele wysiłku? Na przykład- Twoje super genialne pojemniczki na kolczyki dały ciała, bo nie chce Ci się odkładać i zamykać pojedyńczych par? Zmień system. Kup sobie wieszaczek i porozwieszaj winowajców. Łatwy dostęp i przyjemna dla oka forma- Me gusta!

Jeżeli nie wiesz już jak coś rozwiązać, użyj tego googla. Naprawdę jest chętny do pomocy.

No to procesujemy  bałagan ze wszystkich sił!

Baza wiedzy:

1. Biblia dla chcących się pięknie zorganizować używając procesu (I’m and orgnizing junkie)
2
. Niebałaganka napisała świetny post w swojej Akademii Sprzątania
3
. Po co w ogóle planować (strona śmieszna, ale powody faktycznie słuszne)
4. Plan na życie. Super artykuł z Focus Coaching
5. Przechowywanie biżuterii – inspiracje design your life
6. Wszystko o organizacji szafy (niebałaganka, kameralna)
7. Porady i ciekawe rozwiązania na Unclutterer.

Reklamy

5 thoughts on “Proces sprzątania- poszczególne etapy i jak je zrealizować

    • notoryczna pisze:

      Aniu Twoja strona jest dla mnie nieustającym źródłem inspiracji:) To ja Ci dziękuję za wiele cennych rad i świetne miejsce w sieci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s